piątek, 25 maja 2012

Panie z Cranford ( Cranford)








Akcja: ok. 1840 r., Anglia
Fabuła: Siłą Cranford nie jest porywająca intryga, namiętny romans, czy skłaniające do refleksji zakręty    historii. Seria zagospodarowała wycinek rzeczywistości zwykle pomijany w wielkich produkcjach kostiumowych. Dramaty codzienności, banalne nieporozumienia, które spiętrzone prowadzą do tragedii, bliskość śmierci, która przychodzi niespodziewanie i bez patosu. Zgrabnie połączono elementy komiczne z motywami ocierającymi się o kwestie fundamentalne: życia i śmierci, miłości i świadomej z niej rezygnacji. Jedno nie przeszkadza drugiemu, śmiech nie brzmi fałszywie, choć następuje po dramatycznym wydarzeniu.
Bohaterowie: Na planie zgromadzono śmietankę brytyjskich aktorów charakterystycznych. Ich żywiołowa gra, zniuansowana pomimo wyraźnie parodystycznego rysunku postaci, przemawia do widza. Świetna jest zwłaszcza Deborah w interpretacji Eillen Atkins. Na pozór kostyczna, zanurzona w rytuałach dnia codziennego, pod wpływem dramatycznych wydarzeń pozwala sobie na wyłom w pielęgnowanych od lat zasadach, nie tracąc przy tym nic ze swojej dumnej postawy.
Kostiumy: Cechą wyróżniającą produkcje kostiumowe spod znaku BBC jest pieczołowicie oddany realizm przedstawionego świata. Kostiumy nie odciągają uwagi od akcji, idealnie wtapiają się w przemyślaną scenografię. Zgodnie z konwencją kostiumy są powściągliwe, sprawiają wrażenie znoszonych. Ich twórcom udało się uniknąć pułapki poprawności historycznej, która polega na ścisłym trzymaniu się reguł rządzących modą w danym momencie. W erze sprzed masowej produkcji, ubrania zaliczano do towarów luksusowych i bardzo często dziedziczono je po przodkach. Z konieczności przeprowadzono swoisty recykling odzieżowy, odświeżając stare kreacje zgodnie z regułami mody. Bardzo wąska grupa społeczna mogła pozwolić sobie na częste zmiany garderoby, a i wśród uprzywilejowanych nierzadko występowały pragmatyzm i niechęć do podążania za modą.
Tło historyczne: Rewolucja przemysłowa pokazana od drugiej strony, z punktu widzenia niewielkich miasteczek, osad, które najwięcej straciły na postępującej industrializacji. Symbolem nowych czasów jest kolej, której nadejście mieszkańcy Cranford witają z przerażeniem. Wieszczą upadek obyczajów, zaniechanie tradycji, napływ obcych, którzy bezpowrotnie zniszczą atmosferę Cranford.

 




















































 

13 komentarzy:

Kacper Mystkowski pisze...

Ciekawa recenzja. Serialu nie oglądałem, natomiast może być fajny. To dobrze, że stroje nie rzucają się w oczy. To drażni czasem, gdy tak jest. A tak to mamy pewną dozę realizmu.

Blogger pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Tomasz Nowak pisze...

dzięki za pleceni mi tego serialu :) myślę, że obejrzę go w najbliższym czasie :)
najlepsze-kominki

Agnieszka Palenicka pisze...

jakoś nie mogę się zebrać to rozpoczęcia oglądania tego serialu, choć bardzo bym chciała ;) zbojecki dwor

Jogoda Wysoczyńska pisze...
Ten komentarz został usunięty przez autora.
Jogoda Wysoczyńska pisze...

bardzo lubię takie filmy i seriale, zawsze podziwia te niesamowite suknie :) climrem

Zosia Borowiak pisze...

świetny serial! ostrowska

Kornelia Nowaczyk pisze...

jakoś nie pzrepadam za tego typu filmami..
http://www.maxrekl.pl/a29-GADZETY_EKOLOGICZNE.html

Adam Wykja pisze...

To Mi też się średnio podobają

Marek Dykas pisze...

Jakieś nowe posty? :)

Kasia Janicka pisze...

O właśnie takiego serialu szukam:) Dzięki
Pozdrawiam

Jagoda Maj pisze...

Kiedyś zobaczę :) http://bote.pl/395-2/

Laura Nowak pisze...

Polecam wszystkim, którzy jeszcez nie widzieli tego filmu!! :) pozdrawiam