piątek, 18 września 2009

Księżna ( The Duchess)

Akcja: 1774-1791, Anglia
Fabuła: Filmowa biografia księżnej Devonshire, charyzmatycznej arystokratki, której wpływy obejmowały tak odległe od siebie sfery życia, jak moda i polityka. Jej barwna osobowość wywarła wpływ na całą epokę, a dramatyczne losy fascynują po dziś dzień.
Mój stosunek do filmu jest dosyć ambiwalentny. Z jednej strony zachwyciła mnie warstwa wizualna filmu, stanowi ona bez wątpienia jego najmocniejszy punkt ; także pod względem narracyjnym to solidna, wciągająca historia z wyraziście zarysowanym tłem epoki. A jednak czuję niedosyt. Mam za sobą lekturę biografii Georgiany autorstwa Amandy Foreman, która pozwoliła mi na wyrobienie sobie własnego obrazu głównej bohaterki. Jej ekranowe wcielenie wypada przy nim blado i to nie, jak sądzę, z powodu moich wygórowanych oczekiwań. W czasie seansu nie mogłam pozbyć się wrażenia,że jej historię wyraźnie spłycono. W Londynie czasów Oświecenia żyło wiele błyskotliwych i atrakcyjnych dam, które borykały się z nieudanym małżeństwem i musiały wybierac między kochankiem a rodziną. Jednakże żadna z nich nie nosiła miana Cesarzowej mody, nie nazywała królowej Francji przyjaciółką, nie wpływała na scenę polityczną, nie mówiąc juz o takim drobiazgu, jak pamięć wśród potomnych, która zaowocowała biografią. W filmie niezwykłość Georgiany jest zasygnalizowana, ale ginie w zalewie sentymentalnych banałów.
Bohaterowie: Miałam złe przeczucia , co do Keiry Knightley , ale z pewnym zaskoczeniem stwierdzam, iż niepotrzebnie. Nie tylko udźwignęła rolę, ale i przydała jej sporo wdzięku. Zwłaszcza w początkowych scenach, wymagających ukazania bazradności Georgiany, jej dziewczecej naiwności wypadła przekonywująco. Nieco gorzej radziła sobie w odsłonach wymagających pokazania dojrzałości księżnej, jej bezsilnej rozpaczy i wreszcie smutnego godzenia się z losem .
Rewelacją okazał się niezawodny Ralph Fiennes jako książę. Majac do dyspozycji materiał ponury i odstręczający potrafił wykrzesać z niego cechy, które czynią ten czarny charakter godnym , jeśli nie współczucia, to przynajmniej zrozumienia.
Kostiumy: Można narzekać na powierzchowne potraktowanie losów bohaterki, ale jeśli chodzi o jej prezencję zrobiono wszystko, by przenieść nas w jej wystawny, trącący nieco groteską świat. Niektóre stroje żywcem skopiowano z portretów Georgiany, co tylko przydaje całemu widowisku autentyczności. Jest też okazją do wglądu w osobowość księżnej. Gust w każdym razie miała ekstawagancki ( to ona właśnie odpowiada za upowszechnienie w Anglii skomplikowanych konstrukcji z włosów).
Tło historyczne: Georgiana chętnie angażowała się w bieżącą politykę, politycy zaś równie ochoczo z jej pasji korzystali. W przeciwieństwie do nich umiała zjednywać sobie ludzi naturalnym urokiem i swobodą manier. Słynny stał się jej udział w wyborach z 1784 r., kiedy to zachecając do głosowania na Charlesa Jamesa Foxa miała rozdawać całusy. Tę cokolwiek dziwną, ale , jak się okazało skuteczną metodę przedstawił w swej karykaturze Thomas Rowlandson.
Ocena:4/5
Linki:http://www.filmweb.pl/f458789/Ksi%C4%99%C5%BCna,2008










2 komentarze:

Lamparcik pisze...

Mnie sie bardzo podobal ten film, bylam wrecz poruszona. Nie ukrywam, ze dopiero po jego obejrzeniu zainteresowalam sie historia prawdziwa :)

Ada Drygas pisze...

film całkiem fajny, podobał mi się, ale zmieniłabym aktorkę odtwarzającą główną damską rolę... automagnus